Z Górnym Śląskiem i z osobą wielkiego odkrywcy – szkockiego inżyniera Johna Baildona jest ściśle związany rozwój nowoczesnego hutnictwa, bazujący na wykorzystaniu koksu. W oparciu o dokonania Baildona na początku XIX w. zbudowano największą wówczas hutę żelaza „Hutę Królewską” w Chorzowie. Pod koniec XIX stulecia istniało tu już ponad 30 hut żelaza i kilkadziesiąt wielkich pieców. Później nastąpiła likwidacja małych zakładów na rzecz rozbudowy hut o pełnym cyklu produkcyjnym, a więc dysponujących wielkimi piecami, stalownią i walcownią. Znaczenia nabrały również huty nie posiadające wielkich pieców, ale wyspecjalizowane w produkcji wysokojakościowych wyrobów (np. Huta Baildon w Katowicach i Huta Batory w Chorzowie).

Obecnie wiele z istniejących w województwie hut żelaza liczy już ponad 150 lat. Uruchomienie w 1976 roku „Huty Katowice” w Dąbrowie Górniczej przyczyniło się do częściowej lub całkowitej likwidacji wielkich pieców w niektórych z nich. Część starych hut ulega jednak rozbudowie i unowocześnieniu. Do najstarszych zakładów, wciąż czynnych, choć z niepełnym cyklem produkcyjnym należą: Huta Bankowa w Dąbrowie Górniczej, Huta Batory w Chorzowie, Huta Cedler w Sosnowcu, Huta Ferrum w Katowicach, Huta Florian w Świętochłowicach, Huta Łaziska w Łaziskach Górnych, Huta Pokój w Rudzie Śląskiej, Huta Zgoda w Świętochłowicach, Huta Zabrze, Huta Zawiercie oraz Huta Częstochowa. Huta Katowice (obecnie ArcelorMittal Poland oddział Dąbrowa Górnicza) to największy w Polsce kombinat metalurgiczny zajmujący się hutnictwem żelaza.

W Miasteczku Śląskim oraz Katowicach-Szopienicach znajdują się huty metali nieżelaznych. Wielkość ich produkcji uległa w ostatnich latach wyraźnemu obniżeniu, głównie z powodu wyczerpania się miejscowych złóż rud cynku i ołowiu. Ponadto hutnictwo metali nieżelaznych cechuje się wysoką energochłonnością, a to pociąga za sobą wysokie koszty produkcji.